Czym jest odszkodowanie za nieudany urlop?

Od kilku sezonów regularnie spotykamy się z sytuacjami bankructwa i upadków linii lotniczych i biur podróży. Niewątpliwie powoduje to, że wielu z nas poważnie zastanawia się przed podjęciem decyzji o wykupieniu zorganizowanego wyjazdu. Jednocześnie coraz powszechniej mówi się o prawie do odszkodowania za zmarnowany urlop, a do prawników procesowych (jak np. radca prawny) zgłasza się corocznie więcej osób, które chcą się o nie starać.

Czym jest odszkodowanie za zmarnowany urlop?

W sensie technicznym roszczenie takie obejmuje przede wszystkim zadośćuczynienie za szkodę niematerialną – chodzi o to, że domagamy się określonej kwoty pieniężnej za to, że nie byliśmy w stanie odpocząć zgodnie z oczekiwaniami, a nasz wyjazd nie pozwolił nam się odpowiednio zrelaksować. Sąd w toku postępowania ocenia rozbieżność między ofertą biura podróży a rzeczywistym stanem faktycznym zastanym na miejscu i na tej podstawie zasądza odpowiednią kwotę lub – w razie uznania braku przesłanek – oddala powództwo. To, o jaką kwotę możemy się starać, jest bardzo ocenne i dobrze jest uzgodnić tę kwestię z profesjonalnym pełnomocnikiem, mającym w takich sprawach doświadczenie, jak np. radca prawny

Kiedy możemy się o nie starać?

Co do zasady zawsze, gdy to, co zastaliśmy na miejscu, odbiega od oferty, którą otrzymaliśmy od biura. Najczęściej są to:

  1. nieprawidłowy standard pokoju;
  2. problemy z czystością w hotelu;
  3. brak posiłków lub ich bardzo kiepska jakość;
  4. brak zagwarantowanych świadczeń, np. wi-fi;

Pamiętajmy jednak, że nie każde odstępstwo od normy daje już podstawę do wszczęcia postępowania (a w ostatnich czasach zdarzają się turyści, którzy zamiast cieszyć się urlopem, przez większą jego część zajmują się wyszukiwaniem i dokumentowaniem nieprawidłowości). W każdym przypadku dobrze jest więc skonsultować zasadność naszych roszczeń przed wszczęciem postępowania (pomocny może być w tym np. kancelaria prawna). Być może pozwoli nam to zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*